Absolutnie wszystko, co chcieliście wiedzieć o jednostce GROM

Historia od środka

Naval dostarcza polskim czytelnikom kolejnej publikacji oscylującej w klimatach zbrojnych. “Chłopaki z Marsa” to opowieść o polskich jednostkach specjalnych, zawierająca opisy misji, sposoby przygotowań, gruntowne przeszkolenia oraz, a może przede wszystkim, siłę braterstwa i więź, jaka nawiązuje się między członkami jednostki. To też genialna historia o tym, że twoja praca, obojętnie jaką by nie była, nie musi być na wskroś nudna, a jeśli jest, to warto ruszyć się z kanapy i to zmienić. Najlepiej natychmiast.

Publikacja od razu daje nam do zrozumienia, że nie każdy z nas może zostać komandosem, ponieważ pomimo ciężkich przygotowań i wielkich chęci nie jest to oddział przeznaczony dla wszystkich. Trafiają tam wyłącznie wybitne jednostki, które dodatkowo odpaść mogą jeszcze podczas wycieńczających szkoleń. I tu powinniśmy przyjąć, że nie zachęca nas do zmiany naszego trybu życia tak diametralnie, ale tłumaczy, że powinniśmy wymagać od siebie więcej. Przede wszystkim przestać wykonywać rzeczy rutynowo i machinalnie. To świetny poradnik mobilizacyjny, przy okazji serwujący nam niesamowite historie z frontu.

Navala w Iraku

Jest go zdecydowanie więcej niż tytułowych chłopaków z Marsa, ale nie zaburza to w żadnym wypadku ciekawości kolejnych stronic. Dowiadujemy się w jakich akcjach autor brał udział, zajrzymy za militarną kurtynę, pojmując wiedzę, która do tej pory była znana tylko nielicznym. Nie zabraknie akcji z Zatoki Perskiej i dokładnego opisu kiedy akcja stabilizacyjna przerodziła się w brutalną i krwawą potyczkę. Odbędziemy też bitwy o utrzymanie czterech ważnych miast, z Kabulem na czele, kiedy to w wielu wypadkach wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały niepowodzenie. Mimo to jednostka nie poddała się, a jej efekty są doprawdy godne podziwu. Dobrze prowadzona narracja sprawi, że możemy sobie swobodnie wyobrazić, że jesteśmy jedną z osób, która bierze udział w takiej akcji. A wtedy emocje sięgną zenitu, to gwarantowane.

Wiele miejsca autor poświęca samemu formowaniu się jednostki i jej pierwszemu dowódcy – generałowi Petelickiemu. Człowiek, który musiał stworzyć oddział od podstaw i szczęśliwie nie skupiał się na wzorach mundurów i wypasionych gadżetach, a jedności w oddziale, sile i sprycie jego przedstawicieli. Sposoby motywacji z pewnością będą niekiedy zaskakujące, ale idealne w swej prostocie, pokazując, że cała siła człowieka drzemie tak naprawdę w jego umyśle, a nie rozrastających się mięśniach.

Ludzie zdjęcie utworzone przez Racool_studio - pl.freepik.com