Historia pisana przez żołnierza GROM

Navala prezentuje kolejną część swoich wspomnień wojennych, która ukazała się w druku w 30-lecie powstania jednostki GROM. “Chłopaki z Marsa” (https://www.taniaksiazka.pl/chlopaki-z-marsa-naval-p-1367936.html) to dobrze poprowadzona historia kilku misji – w tym stabilizacyjnej w Iraku, która przerodziła się w wojnę. Wraz z narratorem, a jednocześnie bohaterem wszystkich wydarzeń, będziemy bronić aż czterech newralgicznych punktów na mapie, z Kabulem na czele, walczyć w Zatoce Perskiej i brać udział w tajnych misjach w mniejszych i bardziej niebezpiecznych regionach. Krew leje się strumieniami, czasami nie ma nadziei na sukces, ale najważniejszym to się nie poddawać.

Autor bardzo dużo miejsca w książce poświęcił formowaniu się jednostki i jej pierwszemu dowódcy, generałowi Peteleckiemu, który miał za zadanie stworzyć oddział od zera. Na szczęście nie kierował się identycznymi założeniami, co jego koledzy po fachu – nie rozpoczął pracy od projektowania mundurów i logo, na to czas przyszedł później. Przede wszystkim zastanowił się jak ma się zachowywać jego oddział, w czym specjalizować i jakie postawy prezentować. Z opisu Navala wyłania się prawdziwy teoretyk wojenny, mąż stanu, człowiek, który przede wszystkim wyznaje zasady, jest niezłomny i tego chce nauczyć swoich żołnierzy. To właśnie to wynoszą z pracy z Peteleckim, oddanie i braterstwo oraz nadrzędność umysłu nad ciałem. Na wojnie trzeba więcej myśleć niż zabijać, a żeby to robić trzeba wykazać się sprytem.

Z pierwszej linii frontu

Jednostka specjalna to oddział komandosów, którzy są wyselekcjonowani spośród setek chętnych, nie każdemu mimo treningów udaje się do niej dostać. Czytelnik rozumie te zależności, ale też zauważa, że książka jest poniekąd skierowana do niego. Oczywiście nie namawia, byśmy porzucili swoje dotychczasowe życie i wcielili się do armii, ale zaleca, by zmienić w codzienności rutynowe, nudne i powtarzalne działania. To historia, która daje kopa, za wszelką cenę stara się pokazać, że marnowanie życia na nudnej pracy i nudnych zajęciach po niej, jest marnotrawstwem, które jest wręcz niewybaczalne.

W publikacji znajduje się więcej opisów Navali z samego Iraku niż tytułowych chłopaków z Marsa, ale w żadnym stopniu nie przyćmiewa to ich historii i nie rzutuje na odbiór książki. Po jej lekturze nie możemy oprzeć się wrażeniu, że kolejny cykl wspomnień jeszcze się pojawi, zwłaszcza, że autor doskonale rozwinął swoje umiejętności narracyjne i podszlifował pisarstwo.

Ludzie zdjęcie utworzone przez Racool_studio - pl.freepik.com