Książka na 30-lecie GROM

Piękny, godny zauważenia jubileusz

Navar prezentuje kolejną publikację, będącą serią wspomnień z frontu – “Chłopaki z Marsa“. Tym razem, poza obszernym opisem działań w Iraku (misja utrzymania Nadżafu, Faludży, Mosulu czy Karbali) spędzimy czas na akcji sabotażowej w Zatoce Perskiej oraz dowiemy się bardzo dużo o samym uformowaniu GROM-u i jej pierwszym dowódcy – generale Peteleckim. Wachlarz działań Cichociemnych jest doprawdy imponujący – prowadzą szeroką gamę akcji ratunkowych, do których należą akcje bezpośrednie, antyterrorystyczne oraz spadochroniarskie. Każdy z nich przeszkolony jest również w operacjach ratunkowych, a te wykorzystywane są w lwiej części na terytoriach objętych wojną. W tworzeniu GROM-u pomagali w 1990 roku Amerykanie, to właśnie od nich przejęliśmy wiele taktyk i zasad prowadzenia lub przyjmowania do jednostki. Nikt nie skupiał się na wykwintnych mundurach czy widocznych z kilometra odznaczeniach na czapkach, każdy chciał trafić do oddziału, który zbiera najlepszych żołnierzy z danego kraju. Poza prestiżem było coś jeszcze.

Dowódca wpoił swoim żołnierzom najważniejsze wartości, a wśród nich niegasnącą potrzebę braterstwa i pomocy, nawet za wszelką cenę, poszkodowanym na wojnie. Oddanie sprawie stanowiło fundament zachowań, czego bardzo silnie przestrzegano i przestrzega się do dziś. Nie ma jednostek w oddziale operacyjnym i nikt nigdy nie może zostawić brata na pastwę losu. To piękne wartości, które powinny i są przelewane na życie prywatne. O nim też trochę się dowiemy – kto po skończonej misji lubi uprawiać ogródek, kto jest mistrzem gotowania, a kto po prostu zajmuje się cały dzień swoimi dziećmi, nie myśląc o pracy. To bardzo duże uczłowieczenie mundurowych, a ich codzienność zbliża nas trochę do zwykłego Kowalskiego.

Praca przez cały czas

Navar zwraca na to silną uwagę, bo pracuje się w GROMie non stop. Na froncie, nad sobą, w domu, na siłowni, z braćmi. Wszędzie. Nie ma opuszczania gardy, przez co misje, które w książce podpatrujemy są tak dobrze wyegzekwowane i przeprowadzone. To też historia o tym, że niekonwencjonalne życie jest zdecydowanie o wiele ciekawsze niż codzienność w biurze. Oczywiście po lekturze książki nie powinniśmy od razu rozglądać się za naborem do wojska, ale może warto przemyśleć, czy nie marnujemy naszego cennego czasu na rzecz nieistotne. Prywatnie i zawodowo. Może warto ruszyć się z fotela i faktycznie zrobić coś ciekawego z życiem? Najlepiej zaraz.

Ludzie zdjęcie utworzone przez Racool_studio - pl.freepik.com